Lekarze weterynarii z Bristolu z pomocą dziecięcej chirurgii próbują powstrzymać epilepsję u psów. Zwierzętom mają być wszczepiane implanty zwykle stosowane w tym celu u ludzi.

Lekarz weterynarii, neurobiolog Tom Harcourt-Brown potwierdził, że wszczepianie stymulatorów, zwanych Stymulatorami Nerwu Vagusa (VNS - to narzędzie, które po zamontowaniu potencjalnie ratuje życie) da się ograniczyć ataki padaczki. Do tej porty procedura ta była rzadko stosowana, jednak może ona w znaczący sposób ograniczyć konieczną ilość leków przyjmowanych w wypadku wystąpienia ataków epilepsji. VNS to urządzenie w typie stymulatora, powszechnie wszczepione u dzieci z napadami epileptycznymi.

Neurochirurg dziecięcy z Szpitala Dziecięcego w Bristolu, Mike Carter zaznaczył: Jak wiemy, wiele zabiegów na ludziach rozpoczyna swoje działanie jako leczenie, które już wcześniej zostało wypróbowane w populacji zwierząt. Zwykle bywa tak, że przynoszą to wymierne korzyści dla wszystkich. Obserwując sposób, w jaki dany zabieg działa na zwierzęta, można mieć nadzieję na sukces także u ludzi.

Pies Lyn Weber, Eva został poddany zabiegowi, w trakcie zabiegu wszczepiono mu implant VNS. Jack Russell był leczony od pierwszego ataku, który miał miejsce dwa lata temu. Właścicielka stwierdziła, że jest zadowolona z zabiegu. Pies już po dwóch dniach opuścił chirurgię i wykazywał oznaki poprawy zdrowia, pomimo ogólnego zmęczenia samym zabiegiem, był bardzo żywotny. Jedynym skutkiem ubocznym był kaszel, jednak właścicielka wcześniej została poinformowana o możliwości jego wystąpienia.

Uniwersytet w Bristolu (Langford Vet) zaznaczają, że pomimo tego, iż padaczka jest częstym zjawiskiem u zwierząt, to jest nadal bardzo trudna i kosztowna w leczeniu.

Omówiony przypadek jest pierwszą próbą leczenia podjętą w Wielkiej Brytanii. Operacja kosztuje ok. 5 000 funtów i nadal jest nie refundowana z ubezpieczeń, które są dostępne na Wyspach.

 

Źródło: http://www.bbc.com